Przeszliśmy na tryb zdalny. Niektórzy już nigdy nie wrócą do „starej” biurowej rzeczywistości. Można płakać. Ale raczej warto to wykorzystać. Wyjść naprzeciw i pokazać swoją firmę w internecie. Niech Cię zobaczą. Możesz tylko zyskać.
YouTube to po Google druga wyszukiwarka w internecie. Nie bez przyczyny. Na słynnym portalu video można znaleźć poradniki/ tutoriale/ ulubioną muzykę/ czy filmy reklamowe. Dlaczego akurat ta strona jest taka popularna? Ponieważ to właśnie video przyciąga uwagę. W zalewie zdjęć i informacji obraz połączony z dźwiękiem jest nas w stanie zatrzymać. A dla reklamodawców to najcenniejsze.
Nie tylko YouTube
Reklama w internecie to oczywiście nie tylko YouTube. Każde szanujące się medium społecznościowe oferuje możliwość udostępniania ruchomego obrazu. I to za darmo! Możliwości są więc przeogromne. Kilkoma kliknięciami jesteśmy w stanie dotrzeć do całego świata siedząc wygodnie w domu. Nie jest więc to ani czasochłonne, ani jak się wielu wydaje kosztowne. A o tym poniżej.
Jakie video
Rodzajów video jest tak wiele, jak rodzajów muzyki. I na pewno nie doszliśmy do końca, ponieważ co bardziej kreatywni będą tworzyć hybrydy i mieszać ze sobą sztukę tworzenia. I bardzo dobrze.
Na początek jednak proponuje samą video reklamę – może to być reklama produktu, firmy, sposobu produkcji – temat dowolny. Pamiętajcie, że tak jak nas widzą, tak nas opiszą. Jako dziennikarz zawsze podkreślam, żeby w reklamie video pojawił się człowiek – właściciel, pracownik, ktoś odpowiedzialny za dany produkt/markę. To nie tylko uwiarygadnia sam przekaz, ale też nadaje narracji. A uwierzcie mi, że przekaz dźwiękowy jest tak samo ważny co sam obraz.
Dlaczego w internecie, a nie w telewizji
Cena. To powód numer jeden. Emisja reklamy w telewizji jest nieporównywalnie wyższa od tej emitowanej w internecie. Powód drugi to target, czyli do kogo skierowany jest nasz przekaz. W internecie możemy to zaplanować. Nie tylko w zależności od tego, w którym medium publikujemy, ale też w zależności od używanych narzędzie targetowania. W telewizji przekaz kierujemy do tych osób, które w danym momencie ją oglądają.
A ile to kosztuje
Obiecałem, że wspomnę o kosztach. Jednego cennika brak. Dlatego, że każdy projekt jest inny. Pragnę jednak napisać, że produkcja video NIE jest już tak kosztowna, jak jeszcze 5-10 lat temu. Po drugie moja firma to ja. To ja nagrywam i ja montuję. A to ma wpływ na cenę — znacznie ją obniżając. Po trzecie – większość z właścicieli firmy, którzy myślą o video ma już w głowie swój pomysł, a przynajmniej jego zarys – coś co chcieliby zrobić, ale nie było jeszcze ku temu okazji. A pomysł to połowa sukcesu.
Po czwarte czas. Jako dziennikarz radiowy wiem jak ważna jest godzina. Dlatego pracując nie marnuje ani chwili. Rozmawiam, nagrywam, montuję. A po zaakceptowaniu przez klienta promuje na swoich kanałach mediów społecznościowych. Jak już coś robić, to tak, żeby wszyscy o tym wiedzieli.
Dlaczego ja
Ponieważ naprawdę tworzę to o czym piszę. Moje portfolio to moje doświadczenie. A video i filmem zajmuje się już od dziesięciu lat – w międzyczasie przez wiele lat łącząc także zawód dziennikarza. Dzisiaj wydobywam co najlepsze z jednego i z drugiego. I z tym idę do przodu. Zwłaszcza że ostatnie kilka miesięcy światowej pandemii mocno zweryfikowało nasze życie. Wygrał internet. I tam warto się pokazać.
Rafał Muskała
Wpis powstał w ramach prowadzonego blogu filmowego Studio M. Więcej na rafalmuskalafilm.pl